Karaiby - rejs Słoneczny sposób na ziomową depresję

Luty 2007 - Karaiby

Kilka słów o rejsie na Karaiby organizowanym przez "Blue-Sails". To moja pierwsza w życiu taka wyprawa w nieznane na łajbie. Byłem singlem. Odnośnie organizacji imprezy trzeba przyznać, że współpracują z najlepszymi, od agentów lotniczych, po armatorów. Łajba - katamaran - był wyposażony we wszystko co współczesnemu człowiekowi jest do życia potrzebne, i na dodatek to wszystko działało, po prostu komfort. Poznawanie nowych ludzi jest zawsze fajne, i choćby dlatego warto pojechać na taki rejs. 10 lub 11 dzień rejsu był przełomowy: czysty relaks. Odbiór przyrody, jest nie do opisania, czasem jakiś obrazek coś opowie. Wyspy fajne dlatego, że każda inna. Jeśli wybierasz się na fajny, aktywny wypoczynek, to tylko z nimi. Wrócisz innym człowiekiem.

Grzesiek Oberkiewicz
Żegluje z Blue-Sails od 2007 roku
Wróć do listy referencji