Coś trzeba robić w ten 579. dzień kwarantanny… Kiedy wysprzątaliście już wszystkie szafy w domu, gdy garaż wreszcie zaczął służyć przechowywaniu samochodu (w końcu i tak nigdzie nie jeździcie!), a we wszystkie możliwe gry graliście już po kilkanaście razy, czas… wrócić do żeglarstwa. Na razie myślami.

Od niego nie da się uciec! Wprawdzie można tej tęsknoty nie zauważać, myśleć, że to wspomnienie o dawno niewidzianej cioci Marusi albo brak wystarczającej ilości tlenu w mieszkaniu, ale nie… Tak naprawdę to tęsknota za wolnością, jaką daje żeglarstwo. Za wiatrem, za rozgrzanym od słońca pokładem, za stukotem want i chlupaniem wody…

Z tej tęsknoty niektórzy próbują zasuwać zasłonki prysznicowe, używając skomplikowanego systemu lin i bloczków, inni rozciągają markizę nad balkonem czy tarasem, wykorzystując kabestan… Tak czy siak wszyscy dobrze wiemy, że nic nie zastąpi widoku jachtu na wodzie. Mamy więc dla Was plasterek na zbolałą duszyczkę żeglarską: kilka filmów o tematyce żeglarskiej, które pomogą Wam ukoić tęsknotę, wspomnieć żeglarski rytm i czekać na lepsze czasy, które przecież wrócą.

Oto 4 filmy o żeglarstwie, które polecam ja z czystym sercem, a dalej 4 filmy polecane przez naszych Klientów. Jest co oglądać 🙂

1. WIATR (reż. Caroll Ballard)

Kultowy film z 1992 roku, w którym gra Jennifer Grey (ta z Dirty Dancing). Fabuła jest oparta na prawdziwych wydarzeniach z Regat o Puchar Ameryki w latach 1983-87.  Nigdzie nie znajdziecie takich emocji! Gra toczy się o to, by załoga Amerykanów odzyskała Puchar Ameryki, który znalazł się w rękach Australijczyków. Smaku dodaje fakt, że to właśnie wtedy po raz pierwszy w historii Puchar opuścił Amerykę. Przygotujcie się na ucztę dla oczu! Zwroty akcji, napięcie, nerwy i piękne ujęcia jachtów pod żaglami. Wierzcie mi: ten film mozna oglądać co drugi dzień. Sama widziałam go kilka razy i nadal nie mam dość. Uwielbiam i polecam!

2. MAIDEN (reż. Alex Holmes)

Film z 2018 roku, ale fabuła dotyczy precedensu z 1989 roku. Stare dzieje, a wciąż aktualne. Niestety. Maiden opowiada historię Tracy Edwards, która została kapitanem pierwszej żeńskiej ekipy, która wystartowała w regatach Withbread dookoła świata. Trudności, jakie po drodze napotkały dziewczyny, powodują zgrzytanie zębów u wszystkich, którzy sprzeciwiają się nierównemu traktowaniu kobiet i mężczyzn. Warto ten film zobaczyć, bo przedstawione nierówności nie mają nic wspólnego z sensownymi argumentami. Są jedynie próbą uzyskania dominacji za pomocą określonych przekonań.  Obejrzeliśmy go z ogromnym zainteresowaniem. I mimo że mnóstwo w nim materiału dokumentalnego, to możecie być pewni, że opowieść wciąga jak wir. W sumie to wspaniałe, że zachowało się tyle oryginalnych nagrań z tamtego czasu. Polecamy, warto!

3. MARTWA CISZA (reż. Philip Noyce)

Thriller z 1989 roku z Nicole Kidman w roli głównej! Historia dzieje się (oczywiście) na jachcie. Rejs, który miał być ukojeniem dla małżeństwa po dramatycznych przeżyciach (śmierć syna), staje się tragicznym splotem wydarzeń. Wyobraźcie sobie, że na tym samym jachcie znajdzie się psychopata… Mnie ta wizja ekspresowo najeża strachem. Oglądałam ten film, jak byłam piękna i młoda, a nerwy miałam w dużo lepszym stanie niż teraz. Wiem jednak, że są wielbiciele tego rodzaju historii, więc szczerze polecam. Zmrożenie krwi w żyłach gwarantowane!

4. PAN I WŁADCA: NA KRAŃCU ŚWIATA (reż. Pater Weir)

To film z 2003 roku, uwaga – kostiumowy! Gra w nim sam Russel Crowe 🙂 Akcja rozgrywa się na pokładzie fregaty HMS „Surprise” w trakcie wojen napoleońskich, czyli na przełomie XVIII i XIX wieku. Znawcy twórczości Patricka O’Briana, autora powieści marynistycznych, twierdzą, że reżyser zaczerpnął mnóstwo scen z dzieł tego autora. Sytuacja załogi staje dramatyczna, gdy w pogoni za francuskim, korsarskim okrętem dopada ich sztorm.  (Zawsze mnie dziwi, że w czasie sztormu okręty czy jachty mają pełne ożaglowanie…, ale domyślam się, że bez tego nie byłoby mowy o emocjach i dramatyzmie, które wbijają widza w fotel). Film polecam tym, którzy lubią filmy kostiumowe i kino akcji w jednym, no i oczywiście wszystkim, którzy chcą się pozachwycać Russelem Crowe’em.

Filmy o żeglarstwie polecane przez naszych Klientów i Sympatyków:

 

5. SZTORM (reż. Ridley Scott)

Film z 1996 roku. Oparty jest na historii, która wydarzyła się naprawdę, a dokładnie 2 maja 1961 roku. Amerykański żaglowiec „Albatross” z załogą złożoną z nastolatków w ramach „szkoły pod żaglami” żeglował po Karaibach, gdy dopadł ich biały szkwał, a nie tytułowy sztorm. To zjawisko, którego właściwie nie da się przewidzieć w przeciwieństwie do sztormu. W wyniku białego szkwału żaglowiec utonął, a nieliczni uczestnicy rejsu zdołali ocaleć i dopłynąć w szalupach ratunkowych do Florydy. Historia porównywana jest przez krytyków filmowych do „Stowarzyszenia Umarłych Poetów”. A że ów bardzo lubimy, to polecamy też wersję oceaniczną.

6. PATROL (reż. Andrew Davis)

Film z 2006 roku. Już samo to, że gra w nim Kevin Costner i Ashton Kutcher  skłania do obejrzenia 🙂 To opowieść o pracy ratowników Straży Przybrzeżnej Stanów Zjednoczonych. Główny bohater (Costner) po dramatycznej akcji, w której traci część swojej załogi postanawia zakończyć służbę. Przyjmuje jednak propozycję szkolenia młodych rekrutów. Jednego z nich, aroganckiego i zarozumiałego, gra Kutcher. Szkoła życia, zwroty akcji i traumatyczna przeszłość sprawia, że mistrz kina akcji Andrew Davis, nie zawodzi i w tej produkcji 🙂

7. SAMOTNY REJS (reż. Christophe Offenstein)

Film z 2013 roku. Główną rolę gra Francois Cluzet (ten sam, który grał  sparaliżowanego we wspaniałym filmie  Nietykalni). Opowieść dotyczy regat do dookoła świata Vendee Globe. Regat niezwykle trudnych, bo samotnych. Główny bohater zastępuje w tym wyścigu swojego kontuzjowanego kolegę. Płynie pewnie, nie daje się przeciwnościom i trudny warunkom atmosferycznym na trasie rejsu, nawet wysuwa się na prowadzenie gdy nagle… okazuje się, że na pokładzie nie jest sam! Obecność nastoletniego Afrykańczyka, pasażera na gapę, to poważne naruszenie regulaminu regat. Jak to się skończy….

8. WSZYSTKO STRACONE (reż. J.C.Chandor)

To bardzo minimalistyczny film. Gra w nim jeden aktor. Ale za to jaki! Sam Robert Redford. To film o anonimowym, samotnym żeglarzu przemierzającym ocean. Kiedy jego łódź uderza w dryfujący kontener zaczyna się walka o przetrwanie. To przejmujący film o walce o życie gdzie nie pada ani jedno słowo. Koniec końców nasz bohater traci jacht i na pokładzie tratwy ratunkowej ma nadzieję dotrzeć do szlaku kontenerowców. Czas  jaki mu pozostał jest odliczany nie zegarkiem, ale zapasami słodkiej wody…

9. Na GŁĘBOKĄ WODĘ (reż. Louise Osmond / Jerry Rothwell)

Akcja filmu dzieje się w latach 60-tych XX wieku. John Crowhurst, niedzielny żeglarz, amator, ojciec 4 dzieci –  staje się przypadkowym bohaterem. Zaciągnął pożyczkę, aby zbudować łódź. To jeszcze nic zdrożnego, ale on tą łodzią wypłynął samotnie w 10-miesięczny rejs, w pierwsze regaty samotników dookoła świata. Bez żadnej pomocy z zewnątrz! Reżyserzy dotarli do wielu materiałów archiwalnych, do rozmów, do opowieści uczestników, do sponsorów i do rodzin oraz zachowanych filmów. Kawał niesamowitej historii! A w obsadzie rodzina Crowhursta: Clare, Donald i Simon oraz legenda żeglarstwa Robin Knox-Johnston. No i wisienka na torcie: narrację tej hitorii w wersji anglojęzycznej prowadzi sama Tilda Swinton 🙂

10. 41 DNI NADZIEI (reż. Baltasar Kormákur)

Wg niezbyt pochlebnej recenzji Filweb’u – morski wyciskacz łez…. Ale kto powiedział, że Filmweb ma rację? Fakt, canvą filmu jest historia miłosna, która dzieje się na Oceanie Spokojnym. Poza tym jest to opowieść oparta na prawdziwych wydarzeniach z września 1983 roku… Para Tami i Richard, która poznała się na Tahiti, wyrusza w rejs do Kalifornii na jachcie, który mają odstawić właścicielom. Pech chciał, że mniej więcej w połowie drogi, czyli po pokonaniu ok. 3000 mil morskich, lądują w środku tropikalnego huraganu Raymond. Richard zostaje ciężko ranny, jacht ledwo trzyma się na wodzie, a Tami próbuje dopłynąć do celu… No może i wyciska łzy, ale czy coś w tym złego?

11. ADMIRAŁ (reż. Roel Reiné)

Film z 2015 roku, opowiada holenderskim admirale Michiel de Ruyter żyjącym w XVIIw. Admirał chcąc uratować niepodległość swojego kraju – Holandii, rzucił wyzwanie angielskiej marynarce wojennej! Sceny bitew morskich zapierają dech i są bardzo realistyczne. Zrekonstruowano je z imponującą dokładnością. Część dotycząca życia Admirała, to raczej luźno trzymająca się faktów fabuła. Nie mniej jednak jest to niekwestionowana gratka dla wszystkich miłośników kina historycznego i kostiumowego.

Życzę Wam wielu pozytywnych emocji i wzruszeń. Wrócimy na morze. Obiecuję!

PS A jeśli macie swoje propozycje filmów żeglarskich, które warto obejrzeć, koniecznie do nas napiszcie. Może wspólnie stworzymy Żeglarską Listę Filmów? 🙂

NEWSLETTER

Raz na 2 tygodnie będziesz od nas otrzymywać najświeższe informacje
z pokładu Blue-Sails. Piszemy bo ciekawych akwenach, interesujących jachtach, informujemy o nowych zdjęciach i filmach z naszych rejsów.
Przewiń do góry