Ateny – to port niemal pierwszego wyboru, jeśli chodzi o Grecję. Tu najłatwiej (i często najtaniej) dolecieć, jest też największy wybór jachtów, no i da się żeglować w sezonie, gdy wokół duje meltemi. Same zalety! No, prawie, bo jeśli jednak macie załogi, które w Atenach nigdy nie były, a wy będziecie piętnasty raz, to… Cóż, nawet najsmaczniejsze ciastko może się w końcu znudzić.

Postanowiłam więc zebrać w jednym miejscu informacje, gdzie jeszcze można żeglować w Grecji. Wyszło mi, że miejsc wystarczy na 10 lat pływania! Wpis jest dość obszerny (wybaczcie!), ale i Grecja do małych nie należy, więc trudno ją zmieścić w krótkim zdaniu 🙂 Gotowi? To zaczynamy.

Zatoka Argolidzka dla poszukiwaczy nowych wrażeń
Akwen dla tych, którzy lubią latać bez komplikacji, czyli do… Aten. W tym przypadku transferem omijamy Ateny i Zatokę Sarońską szerokim łukiem, a zatrzymujemy się w bazie w Nafplion lub zjeżdżamy na południe Zatoki Argolidzkiej i wybieramy Porto Cheli. To rzadko odwiedzany rejon, bo z Aten na tydzień za daleko, a jak 2 tygodnie, to wszystkich ciągnie na Cyklady. Uważam, że to niedopatrzenie, bo zatoka ma do zaoferowania dużo ciekawych miejsc. Więcej na ten temat pisałam tutaj: https://www.blue-sails.com/blog/nowa-baza-czarterowa-w-nafplion-porto-heli/ Ten rejon jest wręcz idealny na tydzień. Na razie nie ma zbyt wielu jachtów do wyboru, ale mam nadzieję, że armatorzy rozwiną skrzydła… tzn. żagle 🙂

Lavrion dla tych na rozdrożu
Kolejny rejon dla tych, którzy cenią szybki i łatwy przelot. Lądujecie w Atenach, ale jedziecie w przeciwnym kierunku niż do Zatoki Argolidzkiej, czyli do Lavrion, który jest bardzo miłym i spokojnym portem. W dodatku idealnie położonym, zwłaszcza jeśli stoicie na rozdrożu i wahacie się: północne Cyklady czy Eubea (Evia). Jeżeli Cyklady, to Lavrion znajduje się na wprost wyspy Makronisos, za nią jest Kea, Kithnos, Sirtos, Andros. Jeżeli jednak nie Cyklady, to możecie pożeglować w drugą stronę, na Eubeę (Evię), gdzie wzdłuż wybrzeża zachodniego będziecie mieli kilka uroczych portów. Jeśli z kolei lubicie sławę i poklask, to w Chalkidzie można w nocy przepłynąć pod mostem, a to zawsze duże wydarzenie (dla tych na jachcie i dla tych na lądzie), więc nawet o 1:00 w nocy mogą Wam wiwatować na brzegu! Tak przynajmniej mówił nam nasz klient 🙂
Rejon na tygodniowe pływanie w kierunku Eubei (Evii) jest OK, na Cyklady trzeba mieć ze 2 tygodnie, bo odległości między wyspami są większe.

Cyklady dla tych, co lubią dużo i wietrznie
To jest taki region, że spokojnie można zacząć z Aten, jeśli ma się do dyspozycji 2 tygodnie. Jeżeli macie mniej czasu, najlepiej byłoby przedostać się z Aten na Paros lub Mykonos i tam wynająć jacht. Akwen jest rozległy i w sezonie bardzo wietrzny, ponieważ wieje meltemi o sile, która nie schodzi poniżej 6B. Cyklady są rejonem dla wytrawnych żeglarzy, lubiących naprawdę dużo żeglować. Odległości między wyspami są przeważnie znaczne, więc modyfikowanie trasy w trakcie nie zawsze jest łatwe. Nie polecam tego rejonu na spokojną rodzinną żeglugę z małymi dziećmi lub z osobami, które są na morzu pierwszy raz.

Sporady dla wytrwałych i lubiących żeglować
Dla tych, którzy kurczowo trzymają się lotów do Aten, jest jeszcze jedna opcja. Lecicie do Aten, tam bierzecie transfer busem do Agios Konstantinos (przystań promowa), a stamtąd płyniecie na Skiathos. Możecie też dolecieć na Skiathos z Aten, ale uprzedzam, że nie zawsze da się sensownie zgrać loty. Moja przyjaciółka leciała tam z Krakowa prawie dobę z przesiadkami! Jak już dotrzecie do Skiathos, to Sporady stoją przed Wami otworem. Skopelos, Alonissos, Paristera czy Kira Panagia jest gdzie żeglować! Możecie nawet zahaczyć o północno-wschodnie wybrzeże Eubei (Evii) oraz o południowe wybrzeże półwyspu Pelion, który oddziela Zatokę Pagasyjską od Morza Egejskiego. O Sporadach pisałam tutaj: https://www.blue-sails.com/sporady-czartery-jachtow/. Uważam, że to rejon na 2 tygodnie pływania, ale jeżeli nie macie tyle czasu, to w tydzień też zdążycie się nimi zachwycić.

Volos dla lubiących żeglować po okręgu
Miasteczko Volos znajduje się na końcu Zatoki Pagasyjskiej, która ma nietypowy kształt koła, a od Morza Egejskiego oddziela ją półwysep Pelion (ten z kolei ma hakowaty kształt). I znów, aby się tu dostać, można dolecieć do Aten. Możecie spędzić tu tydzień, wypływając z zatoki tylko tyle, żeby zobaczyć Agia Kiriaki u wejścia do niej i pojechać do miasteczka Trikeri powyżej (warto!). Jeżeli macie 2 tygodnie, możecie popłynąć na Eubeę (Evię) lub na Sporady, chociażby na Skiathos czy Skopelos. O bazie w Volos i samym akwenie pisałam na blogu: https://www.blue-sails.com/blog/volos-czy-nie-volos/

Chalkidiki dla wielbicieli retro klimatów 😉
Kiedy przesuniemy palcem po mapie na północ od Sporad, wylądujemy nim na półwyspie Chalkidiki (trzeba dolecieć do Salonik i transferem dostać się do Nikiti lub Kavali). Obszar, o którym piszę, poznacie po charakterystycznym kształcie z 3 palcami/półwyspami, które nazywają się Kassandra, Sithonia i Athos. Ten trzeci to Republika Mnichów i święta góra Athos. Cały teren został wpisany na listę światowego dziedzictwa kulturalnego UNESCO. Pozostałe dwa półwyspy są ogólnodostępne i sprawiają wrażenie, jakby czas zatrzymał się tam 30 lat temu. Przynajmniej w portach. Rejon jest śliczny: urwiska skalne, piaszczyste(!) plaże i lasy piniowe to wspaniała mieszanka na wakacje. Do tego małe porty oraz cudne zatoki. W tygodniowym rejsie do zobaczenia jest półwysep Sithonia z dostępnym dla zwykłych śmiertelników kawałkiem półwyspu Athos. Ci, którzy mają 2 tygodnie, mogą śmiało śmignąć na… Sporady. Więcej dowiecie się tutaj: https://www.blue-sails.com/chalkidiki-saloniki-sporady-czartery-jachtow/

Kavala dla odkrywców
Jeszcze dalej na północny-wschód znajdziemy się w bazie Kavala, która jest już obszarem Macedonii-Tracji. To mało znany region. Można się do niego dostać, lecąc do Salonik, a potem transferem do Kavali. Można też poszukać lotów do Kavali, ponieważ Kavala ma międzynarodowe lotnisko. Przed Wami bardziej otwarty akwen i duże wyspy, więc na żeglowanie najlepiej zarezerwować sobie więcej niż tydzień. Czeka na Was Nike z Samotraki, Thasos z zawieszonym na zboczu klasztorem, Hefajstos na spalonej słońcem wyspie Limnos oraz miejsce absolutnie wyjątkowe unikalny na skalę Europy wodny las w delcie rzeki Nestos, na wschód od bajecznego miasteczka Xanthi.

Dodekanez dla lubiących trochę orientu
Nazwa archipelagu znaczy dwanaście wysp, choć tak naprawdę jest ich dużo więcej. Największą z nich jest Rodos, a najmniejszą niezamieszkana Ro. Wyspy są piękne, zróżnicowane i ciągną się wzdłuż wybrzeża tureckiego od Kusadasi do Marmaris. Najlepiej mieć więcej czasu na ich zwiedzanie niż mniej, ale można też rozłożyć sobie ich poznawanie na lata 🙂 Z pewnością nie należy pomijać samego Rodos, ale polecam też bajecznie kolorowe Simi na wyspie o tej samej nazwie, wulkan (czynny!) na Nisyros czy Tilos, które słynie z greckiej gościnności.

Jońskie dla tych, co wolą zieloną Grecję
Morze Jońskie, będące przedłużeniem Adriatyku, jest idealnym akwenem, jeśli jedziecie do Grecji w sezonie i lubicie jej zieloną część. Możecie wystartować z Korfu (łatwy dolot) lub z Lefkas albo z Prevezy (lotnisko). Jeżeli macie 2 tygodnie, możecie zacząć z Korfu i spłynąć do Lefkas i dalej (po drodze ok. 70 Mm otwartego morza), przy tygodniu wokół Korfu też jest co robić i co zobaczyć. Tak samo z Lefkas. Można zasadzić się na zobaczenie Zakynthos, ale można też zupełnie zatracić się w Itace, Kefalonii, Meganisi czy Kastos. Rzeźba terenu jest tak spektakularna, że nam, kiedy żeglowaliśmy po tym akwenie, często opadały szczęki, a oczy robiły się wielkie jak spodki. Więcej o tym akwenie pisałam tutaj: https://www.blue-sails.com/morze-jonskie-czarter-jachtu/

Mam nadzieję, że powyższe zestawienie pomoże Wam ułożyć sobie trasę zwiedzania Grecji na kilka lat do przodu. Ja jestem Grecją cały czas nienasycona. Uwielbiam grecką niefrasobliwość i (często pozorną) burkliwość. Kocham grecką kuchnię (najbardziej przystawki wszelkiej maści!), więc do Polski zawsze wraca więcej obywatelki niż wyjechało… Ale! Nie ma co marudzić. Trzeba jechać!

Jeżeli wybierasz się do Grecji
ale nie wiesz jaki katamaran wybrać,to…
…pobierz nasze “5 kluczowych pytań…”.
Pomogą Ci odpowiedzieć na najważniejsze pytania i sprecyzować czego potrzebujesz.
↓↓↓

Pobierz 5 kluczowych pytań
które pozwolą Ci wybrać idealny katamaran na wakacje
5pytan

NEWSLETTER

Raz na 2 tygodnie będziesz od nas otrzymywać najświeższe informacje
z pokładu Blue-Sails. Piszemy bo ciekawych akwenach, interesujących jachtach, informujemy o nowych zdjęciach i filmach z naszych rejsów.
Przewiń do góry